Mieszkanie suche, czyste i wolne od fauny. Flora miejscami w kryzysie, ale nikt nie umarł na zmianie inspektora.
Brak ciał. Brak śladów walki. Śledztwo umorzone.
Zero osobników w ruchu.
Albo ich nie ma, albo są wybitnie dobre w chowaniu się. Przyjmujemy wersję optymistyczną.
Sucho wszędzie, gdzie ma być sucho. Sąsiad z dołu może spać spokojnie.
Wszystko off, łącznie z aerotermią: ogrzewanie OFF, ciepła woda OFF. Bojler trzyma 23°C siłą woli.
Iberdrola będzie zawiedziona.
Test uruchomiony ręcznie, woda leci tam gdzie powinna.
Efekt uboczny: w fudze na tarasie wyrósł samozwańczy ogród. Nikt go nie sadził, nikt nie podlewa celowo, a ma się najlepiej ze wszystkich.
Ogólnie bardzo czysto. Inspektor musiał się mocno postarać, żeby coś znaleźć, i znalazł:
· szyba pod prysznicem zakamieniona
· lustro niedomyte
Uwagi zgłoszone wyłącznie z obowiązku służbowego. Na siłę.
Sprzęt przekazany. Bez okupu, bez strat w ludziach.
Większość ma się dobrze. Dwie palmy przechodzą trudny okres, jedna oliwka zrzuca liście jak z kalendarza.